13 kwietnia 2014

Z cyklu "Znam się na modzie": Minaudière

Okazuje się, że nie wszystkie torebeczki wieczorowe należycie nazywamy "kopertówkami". Zagorzałe fanki mody powinny odróżniać kopertówkę od sakiewki, sakiewkę od bagietki (!) a bagietkę od minaudière. Mniemam, że większość jest Wam znana oprócz tej ostatniej. Ja do niedawna również nie zdawałam sobie sprawy, że to po prostu nazwa dla małych ślicznych puzderek, które zwykle wybieramy na wieczór. Warto czasami zabłysnąć profesjonalnym nazewnictwem wśród koleżanek, dlatego zapraszam do poczytania małych dwunastu punktów. Wprawdzie rozdania Oscarów za nami, ale sezon weselny tuż tuż... ;)


1. Zatem do rzeczy - co to jest dokładnie i (przede wszystkim) jak to się poprawnie czyta? Minaudiere to torebka wieczorowa, bardzo mała, do trzymania w dłoniach, często bogato zdobiona, wykonana ze sztywnego tworzywa, dzięki czemu wygląda jak pudełeczko. W minaudière nie nosimy notesu, zapasowych rajstop czy kremu do rąk. To wszystko się tam po prostu nie zmieści. To torebka na najpotrzebniejsze drobiazgi: klucze, telefon, szminka, chusteczki, gumy do żucia itp. Ma ona pełnić rolę raczej dobrze dobranej biżuterii do stroju, a nie torebki w dosłownym tego słowa znaczeniu. Co z wymową? Minaudière to słowo francuskie, które czytamy MÈ-NOD-YER, czyli <MI-NU-DJE>. W razie wątpliwości odsyłam do tłumacza google, gdzie można sobie posłuchać wymowy.


2. Taka nazwa pochodzi od francuskiego słowa minauder, które oznacza mizdrzyć się, stroić miny. Ciężko wymyślić mi powiązanie strojenia się, pokazywaniem minek i fochów z ozdobną torebką, może ktoś ma pomysł?


3. Pierwsze minaudière pojawiło się w latach 30 ubiegłego wieku. Jubilerska francuska firma Van Cleef & Arpels  w 1934 roku wypuściła do swojego asortymentu małe etui ozdobione gałązką koralowej piwonii. Był to specjalny projekt dla milionerki Florence Gould. Pierwotne minaudière pełniły rolę kosmtyczek - idealnie równe przegródki w, których właścicielka umieszczała swoje kosmetyki. Wmontowane było lusterko a nawet miniaturowy zegarek.

Van Cleef & Arpels, 1934r.



Van Cleef & Arpels z 1938r. 

 Kiedyś wszytko co teraz chowamy do torebki było już wmontowane na stałe w jej wnętrze. Pięknie i praktycznie!


4. Jak zostanie wykonana minaudière zależy od wyobraźni projektanta. Są to zazwyczaj wysokiej jakości projekty, w których z łatwością możemy dopatrzeć się złota czy srebra (w konstrukcji) oraz jedwabiu, satyny, weluru, haftu, a nawet kamieni szlachetnych naszytych na tkaninie opiewającej nasze puzderko. Ważne aby torebkę trzymać w dłoni, niczym klejnot. Nawet gdy ma pasek, ładniej jest ją w pełni prezentować niż swobodnie puścić na sznurku.


5. Jeśli chodzi o aktualne wnętrze minaudière jest całkiem skromne w przeciwieństwie do jego wyglądu zewnętrznego. Często widnieje tu tylko miniaturowa przegródka przy jednym z boków torebki i to wszystko. Tutaj ekstrawagancją  może być jedynie materiał wypełniający środek - jeśli torebka jest dobrej jakości będzie to np. jedwab.


6. Czas na mniejsze i większe ciekawostki. Jedną z najbardziej znanych, cenionych a także najbardziej oryginalnych projektantek takich cudeniek jest Judith Leiber. Projektantka jest Węgierką i w tym roku skończyła 93 lata! Każdy jej projekt to "magiczne zamienienie" danego przedmiotu/rośliny/zwierzęcia w cudną małą torebkę, dzięki czemu każda minaudière jest wyjątkowa. Dzięki Judith możemy mieć torebeczkę w kształcie kota, cukierkowej babeczki, muszli, harfy, ananasa, niemal co tylko sobie wymarzymy! Projektantka nadzoruję każdy szczegół podczas produkcji torebek, a niektóre są wykonywane na specjalne zamówienie. Zachęcam do obejrzenia tych małych dzieł sztuki!





7. Gdy w temacie, o którym piszę znajduję wzmiankę o "Seksie w wielkim mieście" zawsze ustanawiam to jako kolejny i osobny punkt:) Tak też będzie tym razem. Minaudière pojawia się w pierwszej części filmu o czterech przyjaciółkach. Córeczka Charlotte odbiera telefon od Biga, a potem wykłada go do torebki projektu Pani Leiber. Jest to różowa babeczka cała ozdobiona mieniącymi się kryształkami. Słodko do kwadratu!


8. Pisząc tak o minaudière w filmie SATC cały czas zdawało mi się, że projekt Judith Leiber pojawił się już przecież w serialu! Musiałam to sprawdzić i okazało się, że moje przypuszczenia były trafne. Carrie dostaje od Biga torebkę Judith Leiber w kształcie kaczki/łabędzia (raczej łabędzia). Prezent najwyraźniej się jej nie spodobał, ale odpowiada Bigowi na to "Kocham Cię". Jak to komentuje Miranda? Tak: "Moja matka miała taką w kształcie wiewiórki" .. ;)




9. Gwiazdy Hollywood kochają torebki rodzaju minaudière. Na gale filmowe czy muzyczne są najczęściej wybieranymi akcesoriami wśród kobiet.




10. Światowi projektanci również mają w swoich ofertach minaudière. Nie mogłoby być przecież inaczej:) Większość swoim wyglądem nawiązuje do tradycji i cech charakterystycznych marki. Jak np. minaudière Louis Vuitton, które są całe w małych logo LV na brązowej skórze. Ostatnio Chanel zaprezentowało minaudière, które wyraźnie nawiązuje do klocków Lego. Torebka spodobała się fashionistkom na całym świecie - ma już status 'it bag". Kosztuje około 10,000 $. 









Te są moimi ulubionymi!

11. Mogłabym tak wymieniać wszelakie rodzaje minaudière różnych marek, ale nie w tym rzecz. Chciałabym abyście zapamiętali ciekawe informacje, a jedną z nich jest na pewno cena tych cudeniek:) Najdroższa minaudière jest projektu Yayoi Kusamy - rzeźbiarki i artystki awangardowej dla Louis Vuitton, która kosztuje, bagatela, 133,400 $! Taki skarb (dosłownie) jest wykonany z czystego złota, czarnej żywicy i innych najdroższych materiałów świata. Inspirowana jest popularnymi torebkami w Zachodniej Europie w latach 30 i jest ich tylko 5 na całym świecie. Drugie miejsce również należy do LV. To minaudière projektu Marca Jacobsa w kolekcji S/S 2012. Kosztuje 101,000$. Kolejne miejsca zajmują torebki od wspomnianej już Judith Leiber.


Najdroższa dynia świata;)

LV Coquille d'Oenf Minaudiere Bag

Judith Leiber Butterfly Cake - 6,995$

12. Nie będę ukrywać, że do napisania tego postu zainspirowała mnie wystawa "Śniadanie u Tiffany'ego. Moda jak biżuteria", która odbyła się w ramach Cracow Fashion Week. Mogłam zobaczyć zbiory unikatowej kolekcji rodziny Sosenko, która wiedzie w Polsce prym w kolekcjonowaniu sztuki rzemieślniczej i dekoracyjnej. Motywem przewodnim wystawionych eksponatów była szczególna ich dekoracyjność i szlachetność - każde z prezentowanych akcesoriów było naznaczone pięknym jubilerskim kunsztem, stąd też tytuł wystawy. Nie zabrakło oczywiście minaudière z końca XIX i I połowy XX wieku. Wtedy były to głównie bogato zdobione sakiewki z złotymi zapięciami. Jeśli chciałybyście posiadać dobrej jakości minaudière a przy tym aby nie była po prostu zwykła (to słowo jakoś mi nie pasuje do takiej torebki:d) to odsyłam do tej strony. Specjalnie wybrałam tą, ponieważ są tu bardzo zróżnicowane minaudière, zarówno ze względów estetycznych jak i finansowych (ceny od 92zł do 1,200zł).








 source: purseblog.com,google.com/minaudiere, google.com/judithleiber, bigfashionlife.blogspot.com, ksa.edu.pl, ft.com, wikipedia.com/minaudiere, polyvore.com, pedroandreadetv.com

1 komentarz:

  1. zakochałam się we wszystkich ! są cudowne:P bardzo przydatny post:P

    OdpowiedzUsuń

nRelate Posts Only